piątek, 13 listopada 2015

Depresja sezonowa

Depresja sezonowa zwana dokładniej chorobą afektywną sezonową (ang. Seasonal Affective Disorder - SAD) polega na cyklicznie nawracających w danej porze roku epizodach depresyjnych. Jak ją rozpoznać i czym różni się ona od ciężkiej depresji?





Depresja sezonowa

Depresja sezonowa najczęściej spotykana jest w okresie jesienno-zimowym ale zdarza się także latem. Typowe objawy depresji sezonowej to brak energii, smutek, poczucie beznadziejności, nadmierna senność, wzmożony apetyt na słodkie potrawy oraz związany z tym wzrost masy ciała, przewrażliwienie, zaburzenia koncentracji i długotrwały brak motywacji do działania. Zwykle ustępuje ona samoczynnie wraz z przyjściem kolejnej pory roku.


Kiedy na jesień dni stają się coraz krótsze, a światła słonecznego dociera do ziemi coraz mniej z powodu częstszych zachmurzeń, naturalną reakcją organizmu może być obniżenie nastroju. Czujemy się senni i apatyczni, gdyż mniej energii ze słońca dociera także do naszych organizmów. Szybciej się męczymy zarówno w pracy fizycznej jak i umysłowej, gdyż nasze ciało oszczędza siły. Trudniej wstać z łóżka a codzienne obowiązki stają się przytłaczające. Częściej bywamy smutni lub rozdrażnieni. Coraz więcej wysiłku kosztuje nas nawet podejmowanie rekreacji. Stajemy się bierni i zgaszeni.



Pełnoobjawowa depresja

Jeśli, oprócz obniżenie samopoczucia, poczucie braku sensu życia jest jednym z objawów obniżenia nastroju, to warto rozpoznać przyczynę tego stanu. Jeżeli wywołane zostało przez zbyt silny lub długotrwały stres, to może dojść do trwałego zaburzenia równowagi psychicznej. Powoduje to poczucie dyskomfortu psychicznego i fizycznego. Zaburzenie funkcji emocjonalnych, poznawczych i fizjologicznych człowieka występujące codziennie przez co najmniej trzy tygodnie, może oznaczać pełnoobjawową depresję. Jeśli więc taka jesienno-zimowa chandra stanie się tak uciążliwa, że znacznie utrudnia codzienną egzystencję, należy udać się do lekarza lub psychoterapeuty, gdyż mogą to być objawy ciężkiej depresji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz